Zdmuchując wszystkie kurze
Strzelił nam ponad miesiąc bez żadnej aktualizacji. Zaniedbałem to miejsce, zdążyło się trochę zakurzyć. I nie do końca wiem, czy starczy mi sił żeby jednak to miejsce rozruszać.
W lipcu i sierpniu zawsze czuje się znudzony. Taki chyba urok wakacji, że przez dwa miesiące nic mnie nie mobilizuje, nie napędza i nie karmi. Codziennie to samo, dzień zaczyna się od 20, gdy spotykam się z kimś. Wypijam parę piw, wracam w nocy do domu, idę spać i gdy budzę się w południe muszę znowu jakoś dotrwać do tej 20.
Palę papierosy za garażem i oglądam swoich 80-letnich sąsiadów, jak pracują dzień w dzień na ogrodzie, niezależnie od tego czy jest słonecznie czy jest pochmurno. Nie mają ogrodu pełnego kwiatów i trawy, lecz hodują warzywa. Podziwiam ich za to, że w takim wieku mają siłę by pielęgnować cały ten syf.
tutaj znika duża część tekstu
Po drodze miałem urodziny, zabawa udała się lepiej niż myślałem.
Wszystko w ogóle powinno udawać się lepiej niż myślałem, a jednak jakoś dziwnie się to miesza.
Nie mam siły, nie chce mi się, przepraszam. Może innym razem.

ogladaj filmy. ja bym tak robila. ale pracuje, wiec nie mam czasu za bardzo… :/
Komentarz napisany przez: anks — lipiec 22, 2008 o 6:38 po południu
Rozumiem Cię w pełni. Własnie siedze w robocie pierwszy dzień po urlopie i choc mam totalny luz to rzygam tą robotą. W chacie tez mi sie nie chce siedzieć… Nawet pic piwa mi sie nie chce, a to juz jest chore ;)
Komentarz napisany przez: Czestmir — lipiec 28, 2008 o 9:29 przed południem