Żbik powraca!
Nie za bardzo interesuję się dzisiejszym komiksem z Polski. Był “Kajtek i Koko” (Później “Kajko i Kokosz”), był “Tytus, Romek i A’Tomek”, był “Kapitan Kloss” oraz “Kapitan Żbik”.
Mandragora od jakiegoś czasu wydaje tzw. komiksy edukacyjne opowiadające historię Polski. Naprawdę, nie wiem kto to kupuje. To chyba jedyny obok “Wilq” w miarę regularnie ukazujący się polski komiks. Niestety, “Produkt” już się nie ukazuje. Resztki “Jeża Jerzego” leżą jeszcze w Empikach. Ach, jest jeszcze “48 stron” i wszelkie pozycje pochodne w stylu “Kij Bij”. Czy jest szansa na regularną serię? Odpowiedź nadeszła z najmniej oczekiwanej strony. Ożywia się komiks z PRL. Kapitan Żbik powraca! Już nie stary Milicjant ale jego wnuk - Michał Władysław Żbik. Naciągane? Może, ale kupiłem ten pomysł, kiedy dowiedziałem się, że twórca oryginalnego Żbika napisał kilka pomysłów które trafiły do szuflady. To te pomysły, lekko podrasowane mają trafić do nowej serii.
Wreszcie nie jest to odgrzewanie na siłę. To nie takie sranie w banie jak w przypadku nowego filmu z Klossem. To nie takie sranie w banie jak w przypadku “Misia 2″. To stary pomysł w nowoczesnej formie. Taką przynajmniej mam nadzieję.

I niestety, wpis ten musiałem powtórzyc, bo pierwotną wersję notki przez pomyłkę skasowałem.
