TheElder.net - Domator

niedziela 11 maja 2008 , 1:12 po południu

Własny sennik wyrzuciłem do piwnicy

Autor: Domator

Sny nawiedzają nas codziennie, ale nie zawsze budząc się rano w ogóle o nich pamiętamy. Od kilku dni moje sny wydaja się być coraz bardziej porąbane, co więcej, pamiętam przynajmniej strzępki każdego z nich rano. Nawet dziś, parę dni po śnie, mam te widoki w głowie. Jakbym wspominał ostatnie wakacje, wypad za miasto czy inne przeżycia. Zmartwiło mnie to, postanowiłem poszukać ukojenia w niezastąpionym Internecie.
Czym w ogóle jest sen (no ok, marzenie senne)? Od dziecka mnie to zastanawiało. Rodzice zabraniali mi oglądać niektórych filmów, żebym nie miał koszmarów. A ja i tak je miałem. Nie wiem, czy od gier komputerowych, komiksów czy kreskówek. Najbardziej przerażające sny zawsze powodowały przebudzenie, pozapalanie świateł i biegnięcie do śpiącej mamy. Ale to było dawno, dzisiaj kiedy spotka mnie koszmar to budzę się, mówię do siebie coś w stylu “ja pierdolę”, biorę łyka wody i śpię dalej. Jednak zauważyłem, że z wiekiem koszmary nękają mnie coraz rzadziej, mógłbym policzyć na palcach jednej ręki koszmary które utkwiły mi w pamięci. Albo cholera, nie mógłbym, nie pamiętam żadnego.
Co więcej, większość moich snów mogę kontrolować. Nie tak, że przed zaśnięciem wymyślam sobie historię, bohaterów i tam kieruje wszystkim jakbym robił film. Mój chory umysł rzuca mnie w środek jakiegoś snu i sytuacji a ja wtedy mogę kontrolować siebie samego, i odpowiadać w jakiś sposób na to, co się dzieje. Nazywa się to wg. naukowców snem świadomym, nazwa ta nie jest zbyt wyszukana, jak na możliwości naukowców.
W każdym razie, ostatnio miałem sen, w którym mój przyjaciel obłapywał i całował kobietę, na której mi zależało. Kiedy to zobaczyłem to zalała mnie krew. Oderwali się od siebie, przyjaciel minę miał zakłopotaną, przepraszającą, a ona miała typowy suczy uśmiech. Kobiety nie uderzę, wylałem więc na nią piwo (piwo nie trafiło, no cóż, takie realia snów) a na niego rzuciłem się z pięściami (też nie trafiałem). Potem szliśmy polem i rozmawialiśmy o całej tej sytuacji. Właściwie to dopiero zaczynaliśmy kiedy nagle śpiący ja zorientował się, że to sen i nie ma co się martwić. Doznając lekkiego szoku obudziłem się.
Dzisiejszej nocy śniła mi się koleżanka, która przyszła na imprezę zupełnie naga. Jako jedyny z gości wlepiałem w nią gały, reszta zachowywała się jakby nigdy nic. I dodatkowo miałem wrażenie, że ona mnie prowokuje i stara się mnie nagrzać. Obudził mnie jakiś trzask drzwiami w domu. Nie dobrałem się do niej.

W domu mam dwa senniki. Nie mam pojęcia skąd się wzięły, kiedyś po pobudce sprawdziłem sobie znaczenie. Cóż, były ułożone jak w horoskopie czyli “miłość czai się na każdym kroku, patrz pod nogi by jej nie minąć”, albo “możesz zbić fortunę, uważaj by nie przespać okazji”. I łatwowierny człowiek powie sobie: “nie uważałem, straciłem - horoskop się sprawdził, wygrałem - znowu się sprawdził!” Dzisiaj senniki leżą w piwnicy, przykryte gruba warstwą kurzu.
Z tego co kiedyś wyłapałem w telewizji, sny to odpoczynek dla mózgu, więc nie mogę mieć ukrytych znaczeń, nie sprawdzają się, nie ostrzegają przed niczym. Ale moja ciotka tego nie akceptuje, odkąd przyśnił jej się ktoś, kto w niedługim po śnie czasie umarł. Uważa, że ten ktoś przyszedł się pożegnać z nią w śnie. To mnie rozbroiło totalnie, musiałbym pochować już dawno wszystkich swoich znajomych, rodzinę i oglądać w telewizji pogrzeby sławnych ludzi.
Ciekawa sprawa jest również z tym, czy sny są kolorowe. Moje sny zawsze były kolorowe, nie wiedziałem że w ogóle u kogoś mogą być czarnobiałe. Okazało się, że wszystko to wina telewizji. Mieszkańcy Europy, Ameryki Północnej sny mają w pełnym kolorze, tak jak telewizory. Mieszkańcy krajów biedniejszych muszą śnić w czerni i bieli, tak samo jak oglądać świat w wiadomościach wieczornych.
Kiedy się o tym dowiedziałem, to nasunęło mi pewną myśl. Czy skoro kolory snów zależą od naszego telewizora, to czy człowiek czytający dużo, będzie mógł czytać coś w śnie? Słyszałem, że to nie możliwe, a jednak zawsze w śnie wiem co jest napisane np. na jakieś tablicy. Nie literuje tego, ale po spojrzeniu wiem, widzę litery, widzę słowo. To już czytanie? Może jednak nie, nie wybijam się?

Inna sprawa, że wolałbym nie pamiętać snów. Bo za często mieszają mi się z rzeczywistością. Może nie aż tak, żeby podejść do wymienionej wyżej koleżanki i powiedzieć, że ładnie wygląda nago. Ale np. jakimś śnie zerwałem sobie kawałek sznurowadła, które jako pamiątkę nosze od paru lat na lewej ręce. Rano sie obudziłem, nie zwróciłem na to uwagi a w szkole wpadłem w zdumienie, że sznurówka cały czas była na swoim miejscu! Uczucie towarzyszące zerwaniu (zdenerwowanie) podczas snu było bardzo realne. Czasami mieszają mi się tematy rozmów, mam wrażenie że już z kimś o tym ostatnio rozmawiałem, przypominają mi się podczas spotkań kawałki snów, ich tematyka, jakieś wyrażone poglądy, zasłyszane rzeczy. I nie do końca wiem czy to z jawy czy to ze snu. To naprawdę męczące!

Są jeszcze sny erotyczne, a w nich wszystkie rodzaje dewiacji, które na jawie mogę nawet nie podniecać śniącego. Jezu, czego to ja nie wyśniłem, o czym to ja nie czytałem!
Ale to temat na inną opowieść, bo tą stronę odwiedza także moja rodzina!

* * *

Komentarze » (2) »

  1. Moim ostatnim koszmarem, w noc poprzedającą maturę z niemieckiego, było to jak znalazłem się przy auli gdzie miał się odbyć test ze szwabskiego, nagle wszystko zmieniło się jak w Silent Hillu (akurat tego z PSX’a cz. I) i kiedy wlazłem na salę zobaczyłem przy ławkach te zmasakrowane kreatury i co się okazało (podobno się wydarłem wspomina ojciec, przy okazji się obudziłem) była to matura z angieslkiego. Koszmar…

    Komentarz napisany przez: Krachu — maj 11, 2008 o 8:15 po południu

  2. a mnie sie zdarza snic, ze czytam. czytam jakis podrecznik i sie ucze. co wiecej, po przebudzeniu mam wrazenie, ze potrafilabym odtworzyc ten tekst, ale nie udaje mi sie w koncu :/

    i rowniez mam czesto problem z odroznieniem jawy od snu. czy to, o czym mysle, mialo miejsce na jawie czy we snie?

    Komentarz napisany przez: anks — maj 11, 2008 o 8:46 po południu

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI

Shout It Out Loud!








"- Co jest impulsem, który sprawia, że tworzysz wiersz?
- A co sprawia, że srasz ? "

Charles Bukowski, "Wielki poeta"
BYKOM STOP!Spam Karma 2.3GET FIREFOX!Powered by WordPress