Sentyment
Miałem dwa kartony. Duży i miły. Potrzebny był akurat duży, więc musiałem z niego przesypać do dużego wszystko co było w środku. Okazało się, że trzeba przesypać pamiątki z różnych wypadów, sytuacji… Oczywiście zamiast zdrowo przesypać wszystko z kartonu do kartonu to ja przekładałem każdą rzecz pojedynczo. Ku mojemu zdumieniu, znalazło się tam tylko jedno zdjęcie! Dziwnie się czułem patrząc na nie. Może powinienem poszukać ich więcej? W necie (przecież doskonale wiem gdzie leżą) lub u znajomych? Kiedyś nad tym gorzko zapłaczę, w poszukiwaniu straconych dni, pomyślałem.
Cholera, sentymentalny gość ze mnie.
* * *
