TheElder.net - Domator

czwartek 31 stycznia 2008 , 12:48 po południu

Rok 2007

Autor: Domator

Druga w historii strony taka notka. Pierwsza dotyczyła 2006 i ta którą teraz czytacie zbudowana została na bazie poprzedniej. Podsumuje ona zeszły rok, powie o nadziejach na następny… Niestety publikuję ją dopiero teraz, gdy skończył się styczeń a nie tak jak ostatnio w samej końcówce starego roku.
Na samym wstępie mogę powiedzieć jedno: dla mnie rok 2007 był lepszy od 2006. Spełniły się życzenia w stylu “oby nowy lepszy był od poprzedniego”. A coś więcej opisałem poniżej.

Blog
Ponad rok w sieci. Licznik pokonał magiczną barierę dziesięciu tysięcy. Teraz jest na nieco powyżej trzynastu tysięcy. Strona wciąż nie jest rozreklamowana i nie bije rekordów popularności. Pociecha w tym że na dobre zadomowiła się w wyszukiwarce Google.
Co mnie boli to to, że rok 2007 a zwłaszcza jego druga połowa to rok sporadycznych uaktualnień. W tym roku pojawiło się 70 wpisów i jakieś 180/190 komentarzy.
I tyle statystyki. Mam nadzieję, że z nową odsłoną pójdzie w górę coś więcej niż cyfra w liczniku. Że wzrośnie popularność strony u ludzi którzy przyjdą tutaj coś przeczytać.
Nie mogę obiecać poprawy jeżeli idzie o aktualizację w nowym 2008 roku. Bo jeżeli strona ma nowe wpisy rzadko to znaczy że mi się po prostu żyje tak, abym nie miał na te wpisy czasu (albo chęci!). Obym w nowym roku potrafił połączyć stronę z dobrym życiem. Tego sobie życzę.

Filmy
Czy w tym roku były jakieś ciekawe filmy? Filmy na które naprawdę bym czekał? Poza Death Proofem nic nie przychodzi mi do głowy. Nawet na Planet of Terror nie zdążyłem do kina :) Więc znowu, zgodnie z moim zwyczajem do kina nie chodziłem. Nie, że nie lubię, że mnie nie stać czy że nie było na co. Ja po prostu tak robię, nie ma na to wyjaśnienia.

KISS
Aż dwie części osławionego KISSOLOGY, które pobiły rekordową sprzedaż części pierwszej. Tu nie ma co dużo mówić bo znowu udowodniono, że na taki towar wśród ludzie (bo nie tylko fanów!) jest zapotrzebowanie. A czy powoduje je ciekawość, chęć ożywienia wspomnień czy szaleństwo za zespołem to już nie ważne. Kolejne platyny na ich koncie i póki co nie zapowiada się na kolejne części KISSOLOGY.

Muzyka
W muzyce w roku 2007 siedziałem bardziej. Myślę, że dużo albumów było wartych poznania.
Mała lista i ew. jakieś moje uwagi. Nie wszystkie z albumów wymienionych były dobre. Wśród nich znajdziecie wiele średnich a nawet słabych! Niemniej każdy z nich nagrany jest przez artystę którego moim zdaniem nowe dokonania należy śledzić.

PŁYTA ROKU: Grinderman - Grinderman, to jedna z lepszych płyt jakie w ogóle słyszałem, inna niz dokonania Cave’a w The Bad Seeds ale z wielkim kopem i wyczuciem jednocześnie. Obłęd.

The Good, the Bad & the Queen - The Good, the Bad & the Queen

Poison - Poison’d! (covery róznych artystów nagrane przed Poison. Kilka naprawdę niezłych)

Tigertailz - Thrill Pistol

Sixx: A.M. - The Heroin Diaries (fatalna płyta jednego z moich ulubionych muzyków - Nikki Sixxa)

Ozzy Osbourne - Black Rain
(album jasno pokazuje, że w studiu każdy może zrobić wszystko. Niestety, z tego co widziałem Ozzy nie wypada na żywo nawet w połowie tak dsobrze jak w studiu)

King Diamond - Give Me Your Soul…Please

Slayer - Christ Illusion (chodzi oczywiście o reedycję wzbogaconą o jedną piosenkę i DVD)

W.A.S.P. - Dominator

The Stooges - The Weirdness (ciekawy powrót Iggy’ego i kolegów)

The White Stripes - Icky Thump

Eagles - Long Road Out of Eden

Marcus Miller - Free

Herbier Hancock - River: The Joni Letters

Miles Davis - The Complete on the Corner Sessions

A muzyczne oczekiwania na 2008? Już mówię!

Nick Cave and The Bad Seeds - Dig, Lazarus, Dig !!!

Motley Crue - The Dirt

Judas Priest - Nostradamus

Slipknot - ???

Anthrax - ???

I to na razie tyle. Co “wyda się” jeszcze to się zobaczy.

Książki
Z ciekawszych pozycji wymienić należy:
Biografię Toma Waitsa, biografię Slayera, biografię Bukowskiego. I z wydanych wcześniej które właśnie czytam, a które kupiłem w 2007, czyli biografię Davisa i Cave’a Tak, dla mnie to rok biografii bo jeszcze nigdy nie kupiłem publikacji tego typu w takiej ilości co właśnie w 2007.
No i nie można nie dodać wydania dwóch książek wielkiego Johna Fante. “Pył” i “Bractwo winnego grona” to świetne książki dające nadzieję na przyszłość. A nuż ktoś pokusi się o dalsze wydawanie tego autora?

Życie
Jestem szczęśliwy, jak nigdy wcześniej.

* * *

Komentarze » (0) »

Brak komentarzy.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI

Shout It Out Loud!








"Nie ma żadnego diabła, jest tylko pijany bóg."
Tom Waits
BYKOM STOP!Spam Karma 2.3GET FIREFOX!Powered by WordPress