POjebani?
No i skończyły się wybory. Tj. skończyły się dla takiego jak ja: telewizja pokazała słupki, wiadomo kto rządzi, można dać sobie spokój. W rzeczywistości jednak ledwie trwa liczenie głosów. Policzą i zacznie się cały młyn. Obsadzanie stanowisk, zawiązanie koalicji etc. Media zwyczajnie podłożyły PO kłodę pod nogi sugerując na każdym kroku ich koalicję z PSL. Teraz lewica wycofała się póki co z jakichkolwiek porozumień i zostawiła PSL z PO sam na sam. Pawlak z tą małą ilością mandatów może teraz giąć Tuska jak kawałek miedzi.
Osobiście życzyłbym sobie zwycięstwa LiDu. Jako, że się nie udało to zadowolę się chociaż tym. Przynajmniej PiS nie będzie na pierwszym planie. Bo może oklepanym w sieci stało się narzekanie na partię Kaczyńskich, ale nie dawałem już rady. Zresztą to nie narzekanie bez powodu, co pokazuje ten filmik:
Co prawda ten filmik ma zachęcać do zagłosowania, ale jako podstawy krytyki też się nadaje. Mam dziwne uczucie, po wczoraj, że PO = PiS. Proszę po mnie teraz tutaj nie jeździć, to tylko uczucie czy może przeczucie. Nie chciałbym, żeby było aż tak źle! Śledziłem kampanię wyborczą i myślę, że natężenie zajebistych obietnic na jeden spot u PO było za dużo. Na ludzi podziałało, na mnie nie.
Więc śledźmy pana Tuska i jego ekipę, zobaczymy co z tego wyniknie. Jest godzina 17:10 a cudu gospodarczego wciąż nie ma :)
zgadzam sie, ze PO=PiS
Komentarz napisany przez: anks — październik 24, 2007 o 1:10 po południu