TheElder.net - Domator

niedziela 27 maja 2007 , 12:40 po południu

Pierwsza komunia święta

Autor: Domator

Ale mi się smutno dzisiaj zrobiło. Dlaczego? Bo słyszę z mojego okna (mieszkam blisko kościoła) mszę z sakramentem pierwszej komunii świętej. Może wam się wydać to dziwne, ale mnie to przygnębia.

Pamiętam siebie w drugiej klasie podstawówki, gdy szedłem do komunii. Ciałem byłem w kościele, duchem przy moim nowym komputerze. I tak to działa. Dzieci cały czas myślą o komputerze, nie myślą za to o tym, co powinno być w tym dniu najważniejsze. Ja wiem, to dzieci i trudno się dziwić. Ale tak to wygląda, kiedy własnym dzieciom ograniczamy wolność. Uważam, że sprawa wiary powinna być sprawą indywidualną. Ja nie jestem człowiekiem wierzącym, dlatego też wypominam swoim rodzicom to, że mnie ochrzcili i skomunizowali. Chociaż wciąż wdzięczny jestem za komputer :)
Rodzicie wybierają za dziecko, to nie w porządku. Gdy to małe, co ledwo z łona matki wyszło, jest chrzczone a rodzice mówią za niego. Sprzeciwiam się temu (chociaż ja przecież gówno mogę)! Skazuje się to dziecko na wiarę, już do końca życia. Tak to wygląda, chrzest to sakrament nie do zmazania. Co innego ślub. Gdy dziecko zostaje ochrzczone to nie ma przed nim ratunku. Dotknął tej religii i jest nią napiętnowany na zawsze. A czy nie lepiej, żeby w wieku dojrzałym do podejmowania takich decyzji samo poddało się woli bożej? Chrzest wygląda wtedy lepiej, nie leje się bo buzi flakonikiem ale wrzuca człowieka do rzeki. A potem komunia, dojrzały człowiek, jeżeli faktycznie czuł by potrzebę obcowania z bogiem, przyjął by to z należytym namaszczeniem. A gdzie tam jakiś 9/10-latek myśli o ciału bożym gdy w domu na stole leży sterta kopert, w garaż stoi nowy rower a wujek chwilę temu odebrał od jubilera medalik.

Dzisiaj postanowiłem, pod wpływem tych biednych dzieci: Moje dziecko zostanie ochrzczone gdy dojrzeje, komunie sobie weźmie potem. Bierzmowanie, to już sam nie wiem, nawet go nie mam.
Znam tylko jedną osobę w moim wieku, która nie ma chrztu. Brawa dla rodziców, niech dadzą zdecydować wolnemu człowiekowi.

* * *

Komentarze » (12) »

  1. Cóz, ja problemu nie widze. Gdy człowiek uzna że ochrzczenie go przez rodziców, komunia czy też bierzmowanie było błedem to może zajrzeć na tą strone:
    http://www.apostazja.info/

    Komentarz napisany przez: Strid — maj 27, 2007 o 3:19 po południu

  2. Zgadza się, ja problemu tez nie widzę. Widzę za to komplikacje, które sprawiają, że w przyszłości takiej apostazji się poddam. A po co? Nie prościej, żebym to ja o sobie decydował a nie potem odkręcał decyzje rodziców?

    Komentarz napisany przez: Domator — maj 27, 2007 o 4:38 po południu

  3. Cóż, powiedzmy sobie szczerze, ochrzczeni mają łatwiej. Ja bym wolał dziecko ochrzcić aby nie było obiektem kpin (pamietaj gdzie mieszkamy i że dzieci są okrutne) itd. a czy w przyszłości będzie wierzyć czy tez nie no to juz tylko i wyłącznie jego sprawa będzie.
    No i swoja drogą czy dla niewierzącego chrzest jest aż takim problemem? Skoro sie nie wierzy to to jest tylko woda, nic ponad to więc w czym problem? Gdy nie wierzy się w chrzest to chrzest nie ma żadnego znaczenia.

    Komentarz napisany przez: Strid — maj 27, 2007 o 4:50 po południu

  4. Nie chodzi tylko o pokropienie wodą. Chcesz czy nie chcesz, tym aktem dołączasz do pewnej wspólnoty. I o to właśnie chodzi, czy będziesz wierzył czy nie będziesz, to w tej wspólnocie siedzisz, bo ktoś tak kiedyś zdecydował. Wtedy trzeba się uciekać do apostazji itd.

    A dlaczego dziecko nie ochrzczone jest obiektem kpin? Pyta ktoś przy naborze do szkoły o akt chrztu? Pytał cię kiedyś o to jakiś kolega? Bo mnie nie.

    Komentarz napisany przez: Domator — maj 27, 2007 o 7:09 po południu

  5. Ale powiedz mi, skoro chrzest dla niewierzącego nie ma żadnego znaczenia to jakie to ma być dołączenie do jakiejkolwiek wspólnoty? Dla ciebie w takim wypadku powinna być to tylko woda, nie żaden akt przyłączenia sie do czegokolwiek bo w to w końcu nie wierzysz.

    Komentarz napisany przez: Strid — maj 27, 2007 o 7:12 po południu

  6. Aha, no to przeczytaj link który wkleiłeś parę komentarzy wcześniej. Z czego się “wypisywać”, skoro nie ma wspólnoty?

    Cytat ze strony:

    “Zapewne wiele z osób, które trafiły na tę stronę znalazło się w takiej oto sytuacji: zostały jako dzieci ochrzczone i wcielone do wspólnoty wiernych Kościoła katolickiego.”

    Komentarz napisany przez: Domator — maj 27, 2007 o 7:27 po południu

  7. Chodzi mi o to że dla nie wierzącego w tą wspólnote akt wstąpienia do niej powinien być bez znaczenia.

    Komentarz napisany przez: Strid — maj 27, 2007 o 7:42 po południu

  8. No niestety, to już jest kwestia samopoczucia. Taka wspólnota jest faktem, a ty jako ochrzczony widniejesz jako jej członek, gdzieś na papierku. Osobną kwestią każdego człowieka jest to, jak się z tym czuje. Ja się np. czuję źle. Ale nawet jako ateista zapisany do czegoś takiego można żyć. Kwestia samopoczucia, powtarzam.

    Komentarz napisany przez: Domator — maj 27, 2007 o 9:24 po południu

  9. ” Moje dziecko zostanie ochrzczone gdy dojrzeje, komunie sobie weźmie potem.”

    I słusznie.

    Komentarz napisany przez: Burzol — maj 29, 2007 o 12:35 przed południem

  10. No to Domek znasz już dwie, bo ja tez ochrzczony nie jestem;) Moi starsi zrobili wląśnie tak: dorośniesz sam zdecydujesz.

    I Stridziu żadnych kpin jakoś nie doswiadczałem, wręcz zdziwienie ze wógóle w tym katolowo-klerykalo-papieskim kraju nieochrzczone dzicko jest wogóle mozliwe.

    Komentarz napisany przez: Leo — maj 29, 2007 o 3:59 po południu

  11. Twoi starsi: respect +++

    Komentarz napisany przez: Domator — maj 29, 2007 o 4:03 po południu

  12. Nom, what Dom said. Szacun dla twoich starych, Leo \m/ Tylko jak ty się biedny chłopczyku ohajtasz? xD

    Komentarz napisany przez: Gunfan — maj 29, 2007 o 10:09 po południu

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI

Shout It Out Loud!








"- Co jest impulsem, który sprawia, że tworzysz wiersz?
- A co sprawia, że srasz ? "

Charles Bukowski, "Wielki poeta"
BYKOM STOP!Spam Karma 2.3GET FIREFOX!Powered by WordPress