Łowienie pstrągów w Ameryce
Dawno książka mnie tak nie wciągnęła, przeczytałem ją w jeden dzień i uważam, że było świetna. Dawno, dawno temu na TheElder.net, jeszcze w pierwszym miesiącu egzystencji tej strony, napisałem krótki tekst na temat innej książki Richarda Brautigana. Była dobra, podobała mi się. Ale nie aż tak jak “Łowienie pstrągów w Ameryce”.
Książka to luźno powiązane krótkie teksty, niektóre aspirują nawet do miana opowiadań. Czym jest tytułowe łowienie pstrągów? Za prostym by było, gdybym napisał, że książka opowiada o tym jak złowić porządnego pstrąga w jakimś amerykańskim strumieniu czy jeziorze.
Nie wiadomo bowiem o czym jest książka. Najtrafniej jednak będzie, gdy powie ktoś:
- Ta książka opowiada o Łowieniu pstrągów w Ameryce.
To co piszę nie ma sensu? Już tłumaczę.
W tej książce to tytułowe łowienie jest za każdym razem czymś innym. Raz, zwyczajnie, facet stoi przy strumieniu z wędką i łapie pstrągi. Innym razem, już mniej zwyczajnie. Łowienie pstrągów w Ameryce to np. nazwa hotelu, czy inwalida bez nóg, który prosi dzieci przed sklepem by pchały jego wózek. Jeszcze innym razem jest to przyjaciel narratora lub książka. Nietypowy zabieg, przyznacie sami.
Innym ciekawym zabiegiem, który zrobił autor jest okładka książki. Teoretycznie to każde wydawnictwo samo ustala sobie okładkę. Jeżeli książka jest tłumaczona i idzie na inne kraje to już w ogóle. Rzadko się zdarza żeby książka na całym świecie miała jedną okładkę. Właściwie to… nie znam takiej książki. Jeżeli znacie książkę, której okładka w każdym kraju wygląda tak samo to piszcie, ciekaw jestem. W każdym razie, Richard Brautigan chciał by każda jego książka miała tą samą okładkę. Niestety nie udało się to do końca. Spójrzcie na to zdjęcie. To zeskanowana okładka do pierwszego wydania książki (wzięta z Wikipedii). Teraz kliknijcie tutaj, a zobaczycie okładki tej książki z całego świata. Wszędzie (prawie wszędzie) przewija się jedno zdjęcie. TO z pierwszego wydania, przedstawiającego autora, jego żonę i pomnik Benjamina Franklina. Z tego szeregu wyłamują się w każdej edycji kraje takie jak Francja, Włochy czy Rosja. W prawie wszystkich krajach (nawet w Polsce!) pokazane jest jednak to słynne zdjęcie. Jest tak dlatego, że autor we wstępie je opisuje i tłumaczy co na nim jest a później w kilku opowiadaniach umieszcza pomnik czy cały ten plac.
Więc sami rozumiecie, że kto mądry z wydawców ten zdjęcie na okładkę wrzuci, chociażby i w takiej kiczowatej formie jak Niemcy (jedną z okładek zdobi t-shirt z nadrukowanym zdjęciem).
Polski wydawca to wydawnictwo Rebis, znane z serii “Kameleon”. Właśnie w niej wyszło “Łowienie pstrągów w Ameryce”. Wydawało mi się, że skoro książka jest w jakieś serii to powinna być podobna do reszty książek. Myliłem się. Tuż obok tekstów o prawach autorskich, numeru wydania czy ISBN czytamy, uwaga: “Czcionka i układ typograficzny książki nawiązują do jej oryginalnego wydania amerykańskiego”. Zrobione jest to naprawdę nieźle. Czcionka wygląda jak ta od maszyny do pisania (bardzo podobna do obecnej na tej stronie). Przedrukowano nawet kilka rysunków (np. rybka narysowana przez autora na dedykacji), ba, spolszczono nawet podpis pod listem, który to Łowienie pstrągów w Ameryce własnoręcznie podpisało. Naprawdę rozbrajająco wygląda coś takiego:
Twój przyjaciel,
Łowienie pstrągów w Ameryce (pisane jak długopisem).
Książkę, jak już wspomniałem, czyta się szybko. Wręcz ekspresowo. Opowiadanie, które przekracza cztery strony to rzadkość, najczęściej pojawiają się takie na dwie. Sprawia to, że jest to idealna książka by wziąć ją do tramwaju, szkoły czy ubikacji. Nadaje się i na dłuższe sesje. Lubię taką uniwersalność. Jak trzeba to człowiek się skupia, jak nie bo ma tylko chwilę to czyta dwie strony, kładzie zakładkę na nowym opowiadaniu i wychodzi.
Kupując książkę (Niby trudno dostępna, ale jak już się gdzieś znajdzie to za małe pieniądza. Ja swój egzemplarz kupiłem za 5 zł) dostajemy coś napisanego i wydanego nietypowo, z pomysłem. To naprawdę dobra książka, powiedziałbym nawet, że jest rewelacyjna!
Ocena: 9/10
Riochard Brautigan, Łowienie pstrągów w Ameryce, wyd. Rebis 2000 Poznań, 20 zł