Clerks w szkole, Clerks w telewizji.

Wszedłem dzisiaj do szkoły i ujrzałem taki oto plakat oprawiony w ramę. Zdziwiłem się! Zdjęcie zrobiłem telefonem, jakość słaba ale i tak fakt pozostaje faktem. Ktoś inny niż ja poczuł się, by zawiesić coś takiego na ścianie. Chciałbym znaleść ta osobe, chociaż nie spodziewam się drugiego takiego geeka…
Do tego wszystkiego właczyłem telewizor. Natknałem się na krótki spot do Sprzedawców i jest mi cholernie przykro, że próbuje się zrobić z tego filmu kolejna komedię dla nastolatków (”American Pie to szarlotka u babci!”), coś co ma być modne jeżeli idzie o młodzieżowe filmy. Chyba nie tędy droga.
A z drugiej strony cieszy cokolwiek, wreszcie coś się rusza (cholera, do premiery zostały 3 dni, czas prze-najwyższy!). Hmm, kiedy wreszcie przyjdzie czas, że przestane się cieszyć z czegokolwiek a zacznę z konkretów? Widać, w takich sprawach wciąż się kształtujemy.