TheElder.net - Domator

wtorek 19 grudnia 2006 , 9:13 po południu

Amber i koniec Star Wars

Autor: Domator

Był taki tam news, gdzie wieszczono koniec gwiezdno-wojennych książek. I cholera, smutno mi się tak jakoś zrobiło. Pamiętam, jak w roku 1999, roku widma, wspaniałym roku wyszedłem poza filmy. Kupiłem pierwszy numer egmontowskiej gazetki oraz pierwszą książkę na straganie przed “Biedronką”. Rzecz się działa w Ustce, a pierwszą książką był “Dziedzic Imperium”.
I wpadłem w to. Nieograniczony niczym świat, ulubieni bohaterowie znani z filmów i ciężka książka drukowana na białym papierze (tak, tak, Amber wydrukował kilka książek na papierze który nie żółkł!). I nigdy nie zapomnę tego grzbietu. Jak we wszystkich książkach Ambera wydrukowany nie poprawnie, bo przecież grzbiet, gdy książka jest odwrócona do góry okładką, powinien pokazywać tytuł od lewej do prawej.

Okazało się na szczęście, że książki jeszcze jakiś czas będą wydawane. Chociaż już nie kupuję ich od długiego czasu, ba, wręcz wyprzedaję je (dzisiaj 9 sztuk poszło w świat) to jakiś tam sentyment mi pozostał. To kupa forsy utopiona i masa czasu. Przyjemnego czasu.

Dopisek z 22.12.2006: Podano innego newsa. Wynika z niego, że książki jednak będą wydawane nie przez krótki czas ale przez długi. Plany są aż na 2008. Tak, wiem, plany to nie wszystko…

* * *

Komentarze » (10) »

  1. Jazda jest, bo sprawa z Amberem zaczyna przypominać twój numer z Lucasem :) Tzn. może nie aż tak, ale chyba ktoś przedwcześnie spanikował, a potem poszło dalej. W sumie trudno powiedzieć, ja generalnie ufam osądowi Lorda, bo on się zna na takich sprawach, ale errare humanum est. Zobaczymy za jakiś czas.

    Ale szkoda by było. Nawet ty to przyznajesz, a co dopiero ja. Byłaby straszna chujnia, bo w zasadzie Mandra nie robi nic (a nawet jak zacznie, to mamy takie tyły w porównaniu do USA z komiksami, że w tempie Mandry w życiu tego nie odrobimy… a te tyły są coraz większe), a jakby Amber też odpuścił, to na naszym rynku będziemy mieli z SW dokładnie… gówno. A shame.

    Komentarz napisany przez: Gunfan — grudzień 19, 2006 o 9:41 po południu

  2. Generalnie to masz rację. Ja sam zresztą pamiętam sytuacje, kiedy ktoś w jakiś komentarzach puścił mądry wywód o licencji Ambera że w sumie to pół legalnie te książki są wydawane itp. a do tego jeszcze zbiegiem okoliczności zniknęła z sieci strona wydawnictwa i była panika totalna :D Cholera, dawno to było, obstawiałbym na 2003.

    A jeżeli to wkręta to udana widzę u niektórych totalnie, u mnie średnio bo zasmucił bym się delikatnie ale telefonów tak jak inni bym nie robił :D Lord ma silne tyły, bo przecież newsy lepiej utwierdzają wkręcane osoby.

    Komentarz napisany przez: Domator — grudzień 19, 2006 o 10:22 po południu

  3. Nie przypuszczam, żeby to była wkręta, ale myślę sobie, że sam Amber jeszcze nie wie czy będą wydawać SW (albo ogólnie fantastykę) czy nie - więc co mają mówić biedni jak do nich jakiś geek dzwoni ;>.

    A osobiście chciałbym, żeby zdążyli jeszcze wydać drugich komandosów, ew. jeszcze jakiegoś Zahna, lub Bane’a, a potem żeby Amber faktycznie zrezygnował (bo to z jednej strony żal, ale z drugiej: ceny, błędy i niedopatrzenia), a potem żeby prawa zakupiło jakieś inne wydawnictwo.

    A co do Mandry - tu sprawa jest inna. O wydaniu wszystkich komiksów jakie wyszły z SW nie ma mowy, bo jest tego za dużo. Natomiast jeśli Mandragora wyjdzie z tego dołka co go ma od pół roku i zrobią to co planowali - czyli miesięczniki, to i na SW będzie szansa….jeśli dogadają się z Lucasem, bo to dla nich problem jest ponoć straszny.

    Komentarz napisany przez: Burzol — grudzień 20, 2006 o 12:28 przed południem

  4. Zanim mnie zbanował na kantynie, Lord powiedział, że ma tego njusa od Freedona… Ta-a, do czasu aż nie zobacze, nie uwerzę.

    Komentarz napisany przez: Tremayne — grudzień 20, 2006 o 12:41 przed południem

  5. Gdyby to był wkręt, to Bastion stracił by znacznie na wiarygodności. Nota bene dla mnie i tak ją stracił gdy Burzuś został newsmanem, ale to szczegół:P

    Dla mnie problem jest sztuczny. Na ew. zwrot Amberu narzekają głownie ci, którzy i tak SWowych książek nie kupują, ba może nawet nie czytają;) Bo gdyby regularnie 5-6 tyś fanów kupowało każdą pozycję to problemu by nie było. Dlatego dziwią mnie teksty “jaka chujnia” “, “tak nie może być”, “dlaczego mam małego”:P bo ciekawe ilu z tych malkontentów kupiło ostatnio “komandosów republiki” czy inne Amberowskie wydania. 5?6? Na pewno nie więcej.

    Komentarz napisany przez: Leo — grudzień 20, 2006 o 1:26 po południu

  6. Zgadza się. Ale to przez te jebane tanie książki, nawet Zax nie kupuje nowości a potem się dziwią…
    Co mnie śmieszy w tych userach to to, że LS napisał, że przydało by się nowe wydawnictwo i teraz mamy pełno głosów “Tak! Dajcie nowego wydawcę! Blablabla!”. I ty Burzol też :P

    Komentarz napisany przez: Domator — grudzień 20, 2006 o 6:07 po południu

  7. Dokładnie, Dom. Zastanawiam się, jaka naprawdę jest szansa, że SW przejąłby ktoś nowy. Bo nie oszukujmy się: to nie jest tak, że piętnaście wydawnictw tylko czeka, by wyrwać Amberowi licencję i wskoczyć na rynek z SW :P A wszyscy, którzy poza Amberem wydawali u nas SW, robili to na zasadzie wykorzystania dobrej koniunktury (97 - Special Edition, 99 - TPM, 05 - ROTS; odpowiednio Semic, Egmont i Mandra). I wszyscy w końcu polegli (no, Mandra prawie)…

    Lełoś: RC kupiłem grzecznie półtora tygodnia temu :) Ale w zasadzie ty chyba nie zwracałeś się do takich jak ja… A już na pewno nie sugerowałeś, że mam małego :D PRAWDA?!

    Burzuś: szczerze? Mnie już śmieszą te teksty Mandry o rozmowach z Lucasem :) To się powoli robi niedorzeczne. Jakoś żadne inne wydawnictwo przed nimi nie miało takich problemów. Żeby nie było: ja bardzo lubię Mandrę od początku jej istnienia, mają dużo zajebistych tytułów itp. Ale to co robią w temacie SW to dla mnie śmiech na sali, poza Obsession (którą ładnie zaczęli) nie zrobili nic mądrego. A ich wydania zbiorcze to kolejny LOL :P Jak mają stawać na nogi, to niech się pospieszą :)

    Komentarz napisany przez: Gunfan — grudzień 20, 2006 o 10:27 po południu

  8. Gufi -> oczywiście, ze nie. Cały fandom wie o twoich problemach z wzwodem i solidaryzuje się z tobą pod hasłem “małe jest piękne” :P

    Ja nie mówię o osobach takich jak ty czy inni, którzy ksiazki kupują w miarę regularnie. Wogóle dla mnie nie to jest problemem, ale fakt, że narzekającymi są głownie osoby po Amber nie sięgające. Śmieszą mnie propozycje żeby pisać do Amberu aby pokazać jak fanów jest dużo. Amber wie ilu ich naprawdę jest patrząc na wyniki sprzedaży a te są podobno koszmarnie niskie. Co z tego, że Slandaral czy ktoś taki założy petycje, podpisze sie pod nią 10 tys osób jak ksiązki nadal bedzie kupowac garstka. Nie znaczy to, ze cała wina za ew. pad leży po stronie czytelników. W końcu Amber przez te kilkanaście lat bardzo średniawo dbał o fanów. Nie pojawiło się żadne wydanie specjalne(poza hardcoverem trylogii Zahna), coś co mogło by być gratką i czymś orginalnym w masie podobnych książek. Jeśli już przewodniki i słowniki(a te to w zasadzie nawet nie Amber) to głownie na nkoniukturze filmów, do tego często źle dobrane i w słabej jakości. Ostatnio zarzucono to własciwie wogóle, no moze poza Albumem do eIII, ale cena była i tak porażajaca(co nie znaczy że nie kupiłem;)W końcu nie tylko ze wzgledu na znudzenie serią takie osoby jak Domek zarzuciły zbieranie kolekcji a nawet poczęły się jej pozbywać.

    Komentarz napisany przez: Leo — grudzień 21, 2006 o 10:05 przed południem

  9. Leo: pindol się, ty pindolony pindolu! :D Obrażasz mnie tu ohydnymi pomówieniami, mszcząc się za to, że od czasu Toszka 2005 cię nie chciałem przelecieć :P Kiedyś inaczej śpiewałeś - ochom, achom i innym jękom rozkoszy nie było końca :D

    Z resztą się zgadzam, bo to głównie truizmy :) Tylko nie wiem, skąd twoje przekonanie, że obecne lamenty to przypadłość głównie tych, co i tak nie kupują książek?

    Ale BTW, ta kwestia jest już chyba czysto akademicka, jeśli wierzyć temu, co Amber odpisał Elrejowi. Oby…

    Komentarz napisany przez: Gunfan — grudzień 21, 2006 o 12:00 po południu

  10. Zastanawia mnie więc skąd się ta plota w ogóle wzięła…

    Komentarz napisany przez: Domator — grudzień 22, 2006 o 6:46 po południu

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URI

Shout It Out Loud!








"Moim marzeniem jest uratować ich od natury."
Christian Dior
BYKOM STOP!Spam Karma 2.3GET FIREFOX!Powered by WordPress