Adaptacja “Szmiry”
Albert Hammond Jr. napisał scenariusz do adaptacji “Szmiry” Charlesa Bukowskiego, która opowiada o prywatnym detektywie z Los Angeles, który rozmawia z Panią Śmierć oraz spotyka obcych. Będzie to “czarna komedia dla dorosłych”, wyjaśnia. Hammond pracował nad scenariuszem przez ostatni rok a obecnie stara się go sprzedać jakiemuś studio,chociaż nie do końca jest pewien swoich praw do tego. Hammond powiedział, że Linda Bukowski, wdowa, nie ma zaufania do prawników, więc oddała Hammondowi prawa do zarządzania scenariuszem, zgadzając się na podpisanie kontraktu ze studiem. Hammond zna budżet (trzy miliony dolarów to maksimum) i ma marzenie dotyczące obsady: “Już mam tych ludzi przed oczyma. Mam to w głowie - mógłbym to zrobić teraz.” (Nie powiedział o kogo chodzi.) Aczkolwiek Hammond nie ma oczekiwań, by stanąć za kamerą, nie ma intencji, by być głównym scenarzystą. “Nie chcę by ktoś zniszczył mój scenariusz. Nie sądzę by pozwolono mi być reżyserem, ale chcę być gdzieś na planie.”
- Źródło: New York Magazine
Co za informacja! “Szmira” to powieść Bukowskiego chyba najbardziej nadająca się na film. I to jaki! Wspaniale przekoloryzowany film w stylu noir.
Filmowcy coraz częściej i chętniej sięgają po Bukowskiego! Mieliśmy Johnego Deepa, który podjął się stworzenia animacji. W roku 2005 w “Factotum” zagrał Matt Dilon. W przyszłości czekają nas trzy filmy na motywach Bukowej prozy. Już kiedyś pisałem, że wykupiono prawa do “Listonosza”. Jeżeli dodamy te animacje i “Szmirę” to jest ot trójka, na którą warto czekać. Może to dziwne, ale najbardziej ciekawi mnie właśnie “Szmira”. Bo to nie będzie film tylko dla fanów książek, może on odnieś jakiś sukces, o ile umiejętnie przerzuci się to wszystko do książki. Jest to powieść, gdzie jest najmniej “Bukowskiego w Bukowskim” i chyba dlatego jest o wiele łatwiejsza do zekranizowania. Autor wyjął ze wszystkich słabych książek esencję i przelał ją na swoje kartki. A skoro miał świadomość z czym gra, to efekt zaskoczył wszystkich. Była to jego ostatnia powieść wydana za życia, więc fajnie jest mieć takie nietypowe pożegnanie. Na film czekam z niecierpliwością, bo cóż innego mi pozostało…
Dzięki za pomoc w tłumaczeniu, Burzol!
Powiedziałbym, że ciekawie się zapowiada: zwyczajowo dziwaczny Bukowski tym razem w wersji “dla ludzi” [;)] na dodatek w stylu noirowym…tylko, że to jednak minie trochę czasu zanim jakieś studio się zaciekawi i zacznie to kręcić.
Komentarz napisany przez: Burzol — czerwiec 3, 2007 o 10:41 po południu
Też się tego boję, ale jestem dobrej myśli bo ten film w łapach dobrego reżysera naprawdę może wyjść. Można by go nawet ukomiksowić :)
Komentarz napisany przez: Domator — czerwiec 4, 2007 o 7:28 przed południem