49 wierszy o wódce i papierosach
Zacznę takim ogłoszeniem: znalazłem wreszcie ulubionego polskiego poetę. A jest nim Marcin Świetlicki. Nie zrozumcie mnie źle, na pewno istnieje wielu dobrych polskich poetów. Ale oto poznałem twórczość człowieka, który patrzy na swoje nałogi inaczej, który kultywuje, czy raczej składa hołd, poezji która wymyka się w ram ustanowionych na uniwersytetach, co pokazuje już sam tytuł.
Gdy moja nauczycielka od niemieckiego wzięła (w sumie to wyrwała) mi książkę z rąk i spojrzała na okładkę, to powiedziała tylko: “Niczego innego się po tobie nie spodziewałam”. A ona głupia jest i nie wie, że nie ocenia się książek po okładkach. To, że na okładce jest flaszka wódki a z tyłu jest zdjęcie autora, który akurat ten płyn konsumuje to nie znaczy, że w środku pisze się tylko o waleniu gorzały w poetyckie gardło! Wiersze są na najróżniejsze tematy, podoba mi się w nich to, że nie są pisane równo. Wiersze są takie, że zrozumiesz je od razu. Po chwili jednak dostajesz wiersz tak skomplikowany, że parę razy stwierdziłem że wymiękam i nie bawiłem się w jakieś interpretacje.
Podoba mi się stosowanie dość współczesnych porównań czy zabiegów. Autor w wierszu pt. “McDonald’s” porównuje się do hamburgera. Z kolei w wierszu “I Wanna Be Your Dog” tłumaczy on kawałek piosenki Iggy Popa pod tym samym tytułem, robi nawet miejsce na solówkę gitarową, pisze swoją część i dalej daje refren Iggy’ego. Są wiersze, których zakończenia zaskakują jak np. wiersz “Casablanca”, albo “Co po wszystkim”.
Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, bo każdemu kiedyś wyłączono światło, zmieniono numer telefonu. Niejeden w życiu był pijany, niejeden pali papierosy. Przeczytajcie i sami coś znajdźcie. Ciekawe wiersze, bo autor nie ma ambicji by wznieś się na wyżyny słowne i duchowe. Autor pisze o życiowych sprawach prawie zawsze, i tylko czasem skomplikuje je w wierszu na swój sposób.
Na pewno sięgnę po więcej wierszy Świetlickiego, rzadko zdarza się polski pisarz (poeta!), który pisze w sposób lubiany przeze mnie.
Ocena: 7/10
49 wierszy o wódce i papierosach, Marcin Świetlicki. Wyd. Biuro Literackie, 2007. Wydanie II, poprawione. Cena: 19 zł.
Co najciekawsze, w tomiku naliczyłem 48 wierszy. Czyli jeden się zgubił :)

Reakcja nauczycielki jest tym śmieszniejsza, że Świetlicki dostał w tym tygodniu kolejnę nominację do nagrody Nike (mówię oczywiście o tej nagrodzie sportowej).
A sam Świetlicki - nie żebym specjalnie znał jego twórczość - dziwny jest. Twórca dziwnych Świetlików i tekstów niesfornych. Pisząc krótko: nie dla mnie ;-).
Komentarz napisany przez: Burzol — maj 20, 2007 o 10:29 przed południem
Hihi, już widzę jak ta… pani wie czym jest nagroda Nike. Ona ma mnie po prostu za jakiegoś pijaka, a ja tego nie rozumiem :(
Komentarz napisany przez: Domator — maj 20, 2007 o 12:08 po południu