31 stycznia ssie
Obudziłem się rano, wszystko zapowiadało się idealnie. W końcu zrobiłem sobie przerwę od szkoły (jednodniową ale zawsze)!
I jako, że dzień ten strasznie ssał to wypiszę wam w punktach (trójca święta dnia) dlaczego:
- Rano zabrakło mleka na moje “kakało”
- Książka Hemingwaya o którą się mordowałem, czyli “Słońce też wschodzi” została wystawiona na Allegro za 10 zł “Kup teraz” i to aż pięć sztuk. Zapłaciłem 25 zł więcej…
- …Których to 25 zł brakuje mi to rarystasu wystawionego na Allegro, czyli książki dla której zwiedziłemw szystkie znane mi antykwariaty w Poznaniu
No cóż, nie zawsze jest różowo.
* * *
jak to mówią, ŻYCIE
Komentarz napisany przez: anks — luty 4, 2007 o 9:37 po południu