Zdmuchując wszystkie kurze
Strzelił nam ponad miesiąc bez żadnej aktualizacji. Zaniedbałem to miejsce, zdążyło się trochę zakurzyć. I nie do końca wiem, czy starczy mi sił żeby jednak to miejsce rozruszać.
W lipcu i sierpniu zawsze czuje się znudzony. Taki chyba urok wakacji, że przez dwa miesiące nic mnie nie mobilizuje, nie napędza i nie karmi. Codziennie to samo, dzień zaczyna się od 20, gdy spotykam się z kimś. Wypijam parę piw, wracam w nocy do domu, idę spać i gdy budzę się w południe muszę znowu jakoś dotrwać do tej 20.
Palę papierosy za garażem i oglądam swoich 80-letnich sąsiadów, jak pracują dzień w dzień na ogrodzie, niezależnie od tego czy jest słonecznie czy jest pochmurno. Nie mają ogrodu pełnego kwiatów i trawy, lecz hodują warzywa. Podziwiam ich za to, że w takim wieku mają siłę by pielęgnować cały ten syf.
tutaj znika duża część tekstu
Po drodze miałem urodziny, zabawa udała się lepiej niż myślałem.
Wszystko w ogóle powinno udawać się lepiej niż myślałem, a jednak jakoś dziwnie się to miesza.
Nie mam siły, nie chce mi się, przepraszam. Może innym razem.