TheElder.net - Domator

środa 28 marca 2007 , 11:32 przed południem

Sesja polonistyczna

Autor: Domator

Niewielu jest takich, którzy w okresie dojrzewania nie łapią za pióro. Dzisiaj wyszło szydło z worka. Poetów ci u nas dostatek, jak się dowiedziałem!

Mowa o mojej szkole - Chemiku. Okazało się, że mamy kilku poetów, którzy spróbowali swoich sił przed małą częścią szkoły. Dodatkowo swoje płody umieścili w tomiku, który został całkiem schludnie wydany. No i każdy z nich brał ten tomik w łapę i czytał swój wiersz. Zaproszono też gości, między innymi prawnika z kancelarii sejmu. Ale od początku:
Zaczęło się od zbierania tych wszystkich wierszy o czym, rzecz jasna, nie wiedziałem. No i mnie ominięto, mogłem za to oddać swoje wypociny polonistce (och, zaszczyt). Niestety, nie podobało jej się. W przeciwieństwie do Edyty, prowadzącej te warsztaty. Muszę wysłać wiersze, a czeka mnie świetlana przyszłość…

Wpierw wszyscy zebraliśmy się w auli i po przedstawieniu gości specjalnych na scenę wszedł prawnik, o którym wspomniałem wyżej. Gdy schodził to bito mu wielkie brawo. Że wreszcie zeszedł. Wyglądał poczciwie, nawet niektóre wiersze były naprawdę niezłe ale jego przemowa była nudna. Biografia przeplatana wierszami.
Najlepszych motywów było dużo. Ktoś czytał wiersz o biedronce, ktoś oceniał go jako pochwała życia a ktoś krzyczał, że wiersz czytany przed chwilą został “zerżnięty z Wojaczka!”. Szczytem wszystkiego był uczeń, który na warsztaty poetyckie wyjechał z kawałkiem prozy. Słów mi zabrakło i zostałem poskładany. “Ród Jastrzębi Mętna Woda” się to nazywało.

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. W pewnym momencie prowadząca zapowiedziała dwóch absolwentów naszej szkoły by coś odczytali. Gdy usłyszałem to nazwisko, to wiedziałem. Spotkałem zioma, którego nie widziałem od 3 lat. Drobnego. Dziwne uczucie. Potem był już szybko, dziwnym trafem musiałem wyjść wcześniej, pojechaliśmy nad Maltę i tam delektując się naturą rozmawialiśmy. Drobny, bój się telefonów po nocach, bo ja tego tak nie zostawię.

* * *

poniedziałek 12 marca 2007 , 10:21 po południu

Trik

Autor: Domator

Myślisz, że znasz angielski. Że czytasz te swoje komiksy i opowiadania i to starczy. Myślisz, że możesz mieć wyjebane.
Do czasu.
Najprostsze słówka, najprostsze pierdoły stały się trudne. Czułem się jak dureń. Na szczęście z pomocą przyszedł mi Gunfan, jego wiedza i mój telefon. Dzięki, ziom.

Swoją drogą, oglądam właśnie Szklaną pułapkę 3. Pomijam, że tytuł ten od drugiej części nie pasuje wcale bo to wie każdy. Odkryłem jednak, że Polsat z tłumaczeniem poszedł jeszcze dalej. Od kiedy, do cholery, zabawa w “Simon’s says” nazywa się u nas “Ojcem Wergiliuszem”?! I od kiedy amerykanie grają w Lotto? Przypomniało mi się tłumaczenie W pogoni za Amy z TVN24 i Allo, Allo.

I tyle z wieczornych przemyśleń.

* * *

środa 7 marca 2007 , 7:42 po południu

Mały update

Autor: Domator

Dzisiaj krótko, niedługo pewnie napiszę coś dłuższego. Od teraz możecie podziwiać, jaki ze mnie chwalipięta (oj, oldschoolowe słowo). Po prawej, w menu możecie zobaczyć listę książek, które przeczytałem w roku 2007. Brakowało mi takich statystyk. Pamiętajcie, że chodzę do liceum, to też mam dużo czasu. Pomysł podebrany od anksa. Dzięki.

Edit: Jednocześnie informuję, że TheElder.net zostało ulepszone do WordPressa 2.1.2, nie wiem co to daje ale podobno mogli mi się włamać :)
Druga sprawa to to, że Bootlegs from “The Elder” oficjalnie trafiają do muzeum. Tak jak fachowa strona Burzola, czyli Jango Fett Zone. Pamiętajcie, że w muzeum obowiązuje kultura, cisza, skupienie i te śmieszne laczki.

* * *

niedziela 4 marca 2007 , 1:04 po południu

Coolkon

Autor: Domator

Lasy szepcą, że dałem dupy. Ale ja twardo przy swoim, dałem połowicznie. Na Coolkonie, który odbywał się we Wrocławiu w dniach 2-4 marca zajechałem czysty. Bez obaw, wiedząc że zabawa będzie przednia. W rzeczywistości powitali mnie kolesie z oddziału SPAT biegający z plastikowymi karabinami oraz ich pomocnicy w cywilu, bez broni ale i tak dwa razy bardziej wczuwający się w rolę.
“Zbliżają się! Zbliżają się! ZBLIŻAJĄ SIĘ!”. Kim jestem, obcym, mega oprychem, mafiosem? Na szczęście żyję, nikt mnie z karimaty nie zastrzelił.
Nie zabili mnie też rycerze, którym Franki zrobił gałę i wyrwał z rąk miecze.
Byłem na prelekcji ICO, dowiedziałem się dużo o serwisie, o ludziach etc. Chyba najlepszy punkt programu (bo jedyny na jakim byłem).

Potem było wielkie gadanie o dupie Maryny bo nic fajnego w planach nie było (fakt, wjechaliśmy tam o godzinie 22 więc było już prawe po programie). Było winko i jakiś wieczór hentai. Dziwnie się poczułem gdy siedząc przed salą wybiegał jakiś gość i krzyknął:
- Ja pierdolę! Osiem macek w jednej dupie!
Ekipa ze sklepu usnęła, zaczęło się robić nudno. A szkoda, bo panowie ze sklepu byli bardzo uprzejmi, kulturalni i znali znaczenie słowa “prohibicja” (tylko znali). Ostatnim co od nich usłyszałem (chyba) było:
- Wiesz, Bukowski był chyba ostatnio w “Trójce”. - zaczął Franki
- Taa, jasne.
- No serio.
- Przecież Bukowski zmarł w 1994 na białaczkę.
- Serio? Masz jeszcze wina. - I mi nalał.
Gdy poszli spać zostałem sam z małą ekipą. Było nas trzech. Zwolnił się stół od gier, gdzie jacyś maniacy grali cały czas w jakieś figurki. Zagraliśmy w jakąś grę na refleks. Na końcu wdupiłem do potęgi.
Kiedy Vengar powiedział, że jedzie to pomyślałem, że zostanę na parę godzin sam jak palec, wśród bandy geeków.
Wyjechałem, spędziłem 4 godziny w pociągu, 18 w łóżku i oto jestem, i piszę do was.

Wyszło na to, że gdyby pojechał Zax albo Seishiro to twarz tego konwentu by się zmieniła. Gdyby chociaż Leonidas nie pracował w ten dzień. No ale trudno, nie umiem trwać samemu na tych imprezach. Bo przecież po to one są, by raz na jakiś czas ludzie chodzący w zbrojach i togach poczuli się swojsko i normalnie a tacy jak ja zostali zepchnięci na margines. Nastepny raz tylko ze sroga ekipą, nie ma zmiłuj się.

A “8 macek w jednej dupie” zostaje symbolem i hasłem konwentu.

* * *







"Daj młodemu człowiekowi mapę do Nieba, a odda Ci ją jutro... poprawioną."
Fiodor Dostojewski
BYKOM STOP!Spam Karma 2.3GET FIREFOX!Powered by WordPress