TheElder.net - Domator

sobota 30 września 2006 , 4:10 po południu

Dzień Chłopaka

Autor: Domator

Dzisiaj jest 30 września i właśnie w ten dzień przypada Dzień Chłopaka. Nie znam historii tego święta, więc z ciekawości wszedłem na Google i poszukałem sobie. Niestety jedyne co znalazłem to darmowe życzenie SMS, e-kartki i tym podobne sprawy.
Usiadłem i zastanowiłem się “Po cholerę taki dzień w kalendarzu?”. Jeżeli tak jak ja myślicie, że taki dzien nie ma sensu to powiem wam co odkryłem:

W Polsce przypada 246 takich okazji! 246! W tym momencie oczywiście biorę pod uwagę święta religijne, upamiętniające wydarzenia, podkreślające jakieś problemy czy mające na celu uczczenie grup społecznych i zawodów a także wszelkie dni wolne od pracy (takie rodzaje świąt podaje Wikipedia).
Wyobrażacie sobie? To bardzo dużo do świętowania…

Polecam popatrzeć na Wikipedię: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99to, niektóre takie jak Światowy Dzień Obszarów Wodno-Błotnych, Międzynarodowy Dzień walki z Reżimem Kolonialnym, Dzień Pracownika Przemysłu Spożywczego czy Dzień Czerwonego Kapturka (przypada w moje urodziny!) naprawdę wywołały uśmiech na mojej twarzy. Zachęam do poczytania i do świętowania. Jest co.

* * *

środa 27 września 2006 , 6:18 po południu

Guri z 501st i Kino 4D

Autor: Domator

Notka trzy dni z rzedu oznacza, że albo mi się cholernie nudzi albo mam tak palące tematy, że nie odczekam z ich pisaniem i bedę to miejsce aktualizował dzień po dniu. Dziś chciałem napisac o dwóch rzeczach, obie nie są palące ale jeżeli każę im czekac to o nich zapomnę.

Guri z 501st.

Legion 501 to światowa organizacja zrzeszającego ponad 3000 fanów Star Wars z 30 krajów. Celem Legionu jest Ceta - Guri uczestnictwo w imprezach poświęconych Gwiezdnym wojnom i promowanie profesjonalnych kostiumów z Gwiezdnej Sagi (w szczególności Szturmowców Imperium). [Cytat ze strony Polish Outpost].
W tych trzydziestu krajach znajduje się i Polska! Polish Outpost liczy aż 17 członków co jak na nasze realia jest sporym sukcesem. Moim zdaniem największym sukcesem naszego posterunku, zaraz po bliskich kontaktach z panem Home, jest posiadanie Guri. Dlaczego? To pierwsza Guri w 501 Legionie na świecie! Po kilku pokazaniach się na krajowych imprezach Star Wars w fandomie rozbrzmiewało (prywatnie oczywiście) jedno pytanie: czy ceta/Guri nosi bieliznę nosząc strój? A czy nosi ją nie będac przebraną za Guri? Jackson jasno rozwiązał sprawę. Widać sprawa ciągnie się już od roku 2003. Odpowiedź tutaj. W razie wątpliwości -> tutaj.
I teraz pytanie, czy za pokazywanie bielizny replikantki zostanę uznany za jeszcze większego wroga 501st? Którym oczywiście nie jestem, ale czasami widzę tam straszne zamknięcie na krytykę i mały dystans do siebie, co doskonale pokazuje przykład (klik) z DziwnychTabletek. W związku z tym jestem tam obok paru osób kiepsko postrzegany. Aż boję się wejść na ich forum. Niemniej trzymam kciuki za kolejne odkrycia! Co następne? Problem bielizny w polskim 501st uważam oficjalnie za zamknięty.

Kino 4D

Kino 4D!

To zdjęcie zrobiłem dzisiaj telefonem w centrum Poznania. Kino jest wielkości budki z wesołego miasteczka, a nazwa jest bardzo chwytliwa i przyciągająca. Niestety bilet za 10 złotych odstraszył mnie i nie wszedłem do środka. Zadziwia mnie jednak pomysłowośc własciciela i to, że ktoś tam dzisiaj szedł na film (sam widziałem!). Ja załamuję nad tym recę, ale zapytam przewrotnie:
Czy nadchodzi era filmów czwórwymiarowych? Oto skok w przyszłość, oto krok w przód dla rewolucji w kinematografii? Wątpię.
Dzisiejszą notkę charakteryzuje duża ilość linków i lekkość tematów. Do następnego!

* * *

wtorek 26 września 2006 , 7:46 po południu

Dzikusy

Autor: Domator

Kraj dzikusów, miasto dzikusów, szkoła dzikusów.
Czasami patrzysz na jakieś zachowania i wiesz, że to nie mieści się w żadnych ramach i normach twoich standardów. Dobija cię to, dziwi, śmieszy. Kolesie rzucający żarzące pety do tramwajów, opluwający bilboardy z Tuskiem (lub jakiekolwiek inne bilboardzy na przystankach), klnących na cały głos, rzucający gumy ludziom we włosy. Prawie jak ten z “Babcia se pierdolnie” , czyli taki, który we własnym mniemani jest kulturalny i na topie ale w rzeczywistości jest burakiem. Iluż to ja już widziałem takich w życiu. Nażelowany, dresik lub jeansy, guma do żucia i/lub papierosek. Bardzo uprzejmy, komplementuje płeć przeciwną, niestety juz za moment rzuca “kurwą”. Dżentelmen.

Z innych newsów. Mój słuch wydaje się być poważnie zagrożony! Obliczyłem sobie, że słucham muzyki przez słuchawki pięć dni w tygodniu, conajmniej po dwie godziny! Może prowadzić to tylko od jednego, do słabego słuchu. I co tu zrobić? Czy czeka mnie trabka przystawiana do ucha za kilkadziesiąt lat?
Udowodniono, że słuchanie muzyki przez słuchawki jest dla słuchu zwyczajnie szkodliwe. Co więcej, podano, że to pewien rodzaj epidemii, gdyż prawie wszędzie mozna osoby w słuchawkach spotkać (co jest prawdą, rzecz jasna).

The Guerilla Poetics Project

The Guerilla Poetics Project - warto się z tym zapoznać. Nie mam z tym nic wspólnego, ale bardzo mi się ten pomysł podoba. Kupujesz ksiązkę, w środku coś takiego. To kolejny ruch napedzany ideałami. Bo każdy wie, że to walka z wiatrakami. A z drugiej strony to taki podziemny świat poezji, coś co wydawało by się w dzisiejszym świecie, w dzisiejszych Stanach Zjednoczonych nie powinno istnieć (takie coś usłyszałem od mjp, uprzedzając pytania: nie, to nie mój kumpel i nie mamy zażyłych kontaktów). Coś nowego do odkrycia, do poczytania. I co najciekawsze - cholernie oldschoolowe. Te wiersze drukowane są na powielaczach rozsianych po całym USA. Genialne.
* * *

poniedziałek 25 września 2006 , 10:52 po południu

Neverwinter Nights 2

Autor: Domator

fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap*fap

Okładka do Edycji Kolekcjonerskiej w wersji ZŁEJ \m/

Trzyma mnie tak od czasów Baldur’s Gate.
Nie, nie jestem fanatykiem świata Forgotten Realms. Przeczytałem łącznie z trzy lub cztery książki i dwa komiksy. Ale Baldur’s Gate pokazało mi się jako coś innego, nowego. To była odmiana od gier w które grałem wcześniej. Potem był Icewind Dale, też świetna gra, ten sam silnik co w przypadku Baldura. Potem Planescape: Tornament (nie Forgotten Realms ale ten sam silnik).
Kolejnym RPG był Morrowind i na jakiś czas miałem jakby zastój. Do niedawna. Kupiłem ostatnio Neverwinter Nights i dużą część wolnego czasu spędzam właśnie w tych krainach.

W kolejce czeka też Świątynia Pierwotnego Zła, ale:
[22:42:02] Tremayne: Dom, pierwszy quest i się poddałem
[22:42:02] Tremayne: rozpierdoliły mnie żaby -_-”
^ To mnie nie zachęca.

Gdy dzisiaj zobaczyłem edycję kolekcjonerską drugiej części Neverwintera i to co ma w niej być to autentycznie się nagrzałem na ta grę.
I teraz weź skombinuj tu człowieku jakąś kasę… W edycji ma być wszystko dla maniaków lub takich jak ja, czyli ludzie którzy nie wiadomo po jaką cholerę chca utopić kasę w takich bogatych wydaniach zamiast poczekać aż gra trafi do kosza w markecie. Ma być OST, figurka, ksiązka ze szkicami, poprzednia część gry, bonusy dla postaci w grze i jakies duperele pokroju pierścionków.

Szukanie funduszy trwa.

* * *

czwartek 21 września 2006 , 4:38 po południu

Clerks 2 - 20.10.2006!

Autor: Domator

Gdy już straciłem wszelką nadzieję na zobaczenie tego wspaniałego filmu w polskich kinach, gdy już myslałem, że wiecznie bede oglądał słabego ripa z Internetu i nigdy nie dostanę DVD w regionie 2 u siebie w sklepie, oto na horyzoncie pojawiło się wspaniałe info.

Clerks 2 wejdzie do kin w Polsce od 20 października roku 2006!

- Pierwszy link
- Drugi link

Polski plakat CLERKS 2

* * *

sobota 16 września 2006 , 6:37 po południu

Bądź jak Bukowski!

Autor: Domator

Przeglądając regularnie Allegro.pl, szukam rozmaitych książek, komiksów, płyt czy filmów, które są w kręgu moich zainteresowań. Dzisiaj wpisując w wyszukiwarkę serwisu hasło “Bukowski” wyskoczyło mi parę książek, “Literatura na świecie” z 94 roku (której niestety nie mam), oraz… przypinka na plecak/ubranie z wizerunkiem Bukowskiego!

Charles Bukowski (wikipedia) jest bez wątpienia pisarzem o gigantycznej sławie. Gadżety z nim pojawiały się już nie raz, ale nigdy nie na skalę wielkiego zespołu muzycznego czy Przypinka z Bukowskimprodukcji filmowej. Głównie kupowało się koszulki i bootlegi (Bukowski Tapes, Tales of the Ordinary Madness) na eBayu. Nigdy nie były to rzeczy oficjalne i licencjonowane przez kogoś. Koszulki zyskały na popularności, gdyż sam pisarz parę razy się w nich pokazywał (najczęściej dostał je od jakiegoś fana, i to dawno temu sądząc po zdjęciach). Potem na koncerty w nich wyszło parę gwiazd rocka (m.in. Bono czy Axl Rose) i do dziś na eBayu do kupienia jest kilka wzorów.
Allegro zawsze było wolne od takich gadżetów. Aż do niedawna, gdzie ktoś wystawił różne przypinki typu “pin cookies”. Wśród nich: Bukowski, Ginsberg, Kerouac, Gombrowicz, Warhol, Witkacy, Polański, Salvador Dali. Reszta to same zespoły muzyczne i nie warte wspomnienia obrazeczki. I tak sobie tu siedzę i nie moge się nadziwić, że ktoś robi coś takiego i ktoś to na dodatek kupuje i obwiesza tym swoje ciuchy. Jeżeli masz przypinkę KISS Army, to znaczy, że masz się za jej członka. Co kiedy masz przypinkę Beat Generation? Przecież ten ruch nie istnieje już od kilkunastu lat…
Pytam się: Czy mając coś takiego jesteś jak Bukowski? Jesteś jak Ginsberg? Jesteś na Kerouac? Czy nosząc znaczek Beat Generation masz się za kogoś bliskiego temu ruchowi? Jesteś członkiem tego ruchu? Czy uważasz, że znaczek a nie własne myśli upoważniają cię do głoszenia poglądów tych trzech pisarzy, oraz tego wielkiego pokolenia?Przypinka Beat Generation Czy potrzebujesz znaczka na swetrze, by być po prostu czytelnikiem? By po prostu podziwiać?
Nie chcę zostać źle zrozumiany, uważam tylko, że w tej dziedzinie chodzi o dorobek intelektualny i nie potrzeba takich gówien by zamanifestować podobne poglądy, a także szacunek do tej twórczości. Przypinka z Alenem GinsbergiemCo innego muzyka. Tam to taki towar poboczny. Żeby być pacyfistą nie trzeba nosić na szyi “pacyfki”. Żeby wierzyć w boga, nie trzeba mieć krzyża zawieszonego na ścianie.
Zostaje jeszcze parę pytań. Czy koszulka jest równa przypince? Czy to gadżety tak podobne, żeby wrzucić je do jednego wora? Uważam, że nie. Bukowski chodząc w takiej koszulce pokazywał dystans do siebie, Axl i Bono oddawali pewien rodzaj hołdu. Ty chodząc w czymś takim mówisz: “Nie inwestuję w gówna, biegnę zgodnie z tradycją.” I trudno jest się nie zgodzić. W przypadku innego pisarza niż Bukowski noszenie koszulek z takim wizerunkiem jest zupełnie chybione i nie uzasadnione.
Ostatnie pytanie, które mógłby ktoś mi postawić brzmi: Gdzie tkwi różnica między gadżetami muzycznymi a gadżetami “pisarskimi”? Można by pomyśleć, że na tej samej zasadzie nie wypadało by nosić ciuchów bądź znaczków zespołów muzycznych. W praktycznie, żeby słuchać jakiegoś zespołu nie musisz chodzić w jego koszulce. A każdaJakc Kerouac - przypinka tego typu koszulka ma na celu pokazanie czegoś, chcesz pokazać otoczeniu czego słuchasz, co lubisz. Przyjęło się to tylko na płaszczyźnie muzyki i dobrze. Wyobraźcie sobie ludzi na ulicy poubieranych w ciuchy pokazujące to co lubią jeść/pić/robić/oglądać.
Zauważcie też, że rzadko z którego nazwiska robi się markę tak jak z nazw zespołów. Spójrzcie na Metallicę czy Iron Maiden, walą swoje logo na wszystkim i z zespołu zamienili się w małe instytucje i wreszcie w firmy. Gadżety z pisarzami zwyczajnie nie mają racji bytu. Zespoly wydają gadżety świadomie. A żaden pisarz nie wyraził zgody na wydanie gadżetów z samym sobą.

Więc liczę, że jutro nie wyjdziecie masowo na ulice w t-shirtach przedstawiających kawałek pizzy, coca-colę, Tolkiena czy kopulujące zwierzęta. I że nie kupicie żadnych pin cookies. To tyle tytułem zakończenia.

* * *

czwartek 14 września 2006 , 8:45 po południu

Whores of WarCraft

Autor: Domator

Tu miała być recenzja książki/komiksu/płyty ale zupełnie przypadkowo na IRCu ktoś powiedział na głos o Whores of WarCraft a.k.a WhoreCraft.
Po słynnych i zrobionych z dużym rozmachem Pirates, myslałem, że przez długi czas w tej dziedzinie filmowej nie będzie godnego następcy na epickie porno. Pytanie brzmi, czy WhoreCraft w ogóle bedzie epicki (nie wierzę, że nie, spójrzcie na tych mrocznych rycerzy i piękne wojowniczki!).
Na razie mało wiadomo, słabe preview, jedna aktorka z doczepionymi elfimi uszami, wojownicy wpadający w szał i 10$ za możliwość ściągnięcia z ich strony. Do tego zanosi się na więcej niż jeden epizod i w sumie nie wiadomo czy pojawią się aktorzy grajacy inne rasy niż ludzie i elfy. Chcielibyśmy kogoś z Hordy, zwłaszcza orki, niziołki, krasnoludy, tak dla urozmaicenia filmu.
P2p puste, eMule nie pokazuje żadnego filmiku… Niemniej, poszukiwania trwają!

* * *

środa 13 września 2006 , 6:22 po południu

Plucie

Autor: Domator

Strażnicy więzienni w amerykańskim hrabstwie Nassau (stan Nowy Jork) chcą, aby opluwanie ich przez osadzonych uznane zostało za przestępstwo. Funkcjonariusze więziennictwa w tym hrabstwie wyjaśnili, że przestępstwem takim jest ciskanie w nich moczem i kałem; więźniowie zaczęli jednak jako broni używać plwocin. Dlatego proponuje się, by do listy przestępstw dodać plwociny.

Miejscowy polityk Joseph Saladino zapowiedział, że część więźniów będzie musiała nosić specjalne maski, uniemożliwiające im plucie.
- Onet.pl

Nie chcę skupiać się na więźniach ich ślinie i niebezpieczeństwach jakie idą za pluciem. Chodzi mi o maski. Takie maski, powinno się na siłę zakładać zwykłym ludziom na ulicy na ich buzie. Idąc codziennie po niejednym chodniku co chwila mijam rozmaite pianki, rozpryski i mokre plamy. Szczytem wszystkiego był plakat Tuska na przystanku tramwajowym opluty doszczętnie. Dziś idąc po schodach ze znajomym zobaczyłem jak wyciera twarz. Okazało się, że ktoś z góry sobie splunął i on dostał w twarz.
Na pewno po przeczytaniu poprzedniego zdania każdy chociaż uśmiechnął się pod nosem ale postawcie się w takiej sytuacji, to po prostu nie jest normalne. Dlatego pluciu, opluwaniu, spluwaniu, charaniu bądź flegmowaniu jestem przeciwny. Spójrzcie kiedyś pod nogi, a zobaczycie ile dziennie mijacie mokrych plam, tuz obok setek wdeptanych gum do żucia…

Z innych rzeczy. Wczoraj pierwszy raz w życiu spotkałem fana KISS. Znany tutaj niektórym Zax wyciągnął mnie z chaty do cywilizacji i pokazał wspaniałą knajpę. KISS na ścianie! Flagi i zdjęcia! A do tego barman też KISSowiec. Poczułem się jak w domu, pomyśleć, że na zlot grzaliśmy do Katowic zamiast po ludzku zajechać do Poznania (chociaż to może i lepiej bo chociaż człowiek zwiedził kawałek* świata).

Z jeszcze bardziej innych rzeczy: Wreszcie doczekałem się grafiki! Mówcie co chcecie, ja jestem z niej zadowolony. Połączenie mojego standardowego avatara z płyta patronującej stronie z bootlegami. Music Form “The Elder”.
W związku z tym będę musiał w przyszłości trochę zareklamować tutaj jej autora.
To dziś na wszystko.

* * *

piątek 8 września 2006 , 8:23 po południu

Weekend

Autor: Domator

Weekondowy zestaw komiksów!

Weekend zapowiada się ciekawie.

Taką formę wpisów zamierzam czasami stosować, jedno zdjęci mówi czasami więcej niż rozwlekły opis, ale spokojnie, nie zrobi się z tego jakiś fotolog.
A i dowiedziałem się, że fotka kiepsko wygląda przy rozdzielczości 800 x 600. Moja rada: zmienić na większą.

* * *

poniedziałek 4 września 2006 , 5:44 po południu

O blogach i liceach.

Autor: Domator

Z dzisiejszym dniem rocznik 90-ty wszedł na kolejny etap.
Trochę to smutne, bo już nie będzie blogów głupich gimnazjalistek, będa blogi głupich licealistek a to do siebie jakoś z nazwy nie pasuje.
Rocznik 90 w Internecie zawsze kojarzył mi się z bijącymi po oczach czcionkami, masą błędów ortograficznych a do tego pełno wklejonych rysunków z misiami i jakimiś świecącymi cekinami.
Przoduje w tym wszystkim onet i jego portal blogowy. Dzienniki (a co, użyjmy takiego zamiennika) oferowane tam, są proste w obsłudze, proste w założeniu i proste w użytkowaniu. Małym nakładem pracy można dostać piękny, rózowy pamiętniczek gotowy do pisania czegokolwiek. Poza różowością 90-tka często pokazuje klimaty bardzo gotyckie, opisujące spanie na grobach i śpiewanie piosenek Nightwisha przy wierzbach (płaczących). Próby samobójcze, zawody miłosne, obgadywanie koleżanek, próby ćpania, pierwsze popijawki, wymyślone przygody erotyczne, potyczki z nauczycielami, nie uczciwi rodzice, nie uczciwy chłopak. Czasami chciałbym komuś powiedzieć, że lekarz bedzie lepszym pomysłem niż pisanie w Internecie ale natychmiast opamiętuję się i wdzięczny jestem za taką wolną arenę jaka jest sieć. Każdemu to coś daje, jednemu więcej a jednemu mniej.
Rzeczy rożnych osób, które czytam znajdziecie w menu po prawej. Właściwie to tylko jeden link jest po znajomości ale reszta naprawdę jest godna uwagi, sami możecie to zresztą ocenić.
Skoro zacząłem już pisac o blogach i menu to oficjalnie powiem, że mam layout taki sam jak Smith. Nie wybrałem go dlatego, że on go ma ale dlatego, że po prostu mi się podoba. Przez długi czas myslałem zresztą, że Smith ma layout na zamówienie a jak się okazało tylko trudno go ściągnąć (niewiedzieć czemu). Dzieki jakiemuś uczynnemu mieszkańcowi Stanów Zjednoczonych, którego wyłapałem w Google dostałem .zipa pocztą. Właściwie to tylko grafiki brakuje mi do szczęścia, tej nieszczęsnej grafiki, która “robi się”.

It’s not Rock ‘n’ Roll High School
(tu nie bedzie upustu frustracji, lecz lekki wywód myslowy).

No, ale tytuł tego wpisu nie jest na pokaz, trzeba napisać coś o Liceach. Spotkałem dzisiaj pare osób zadowolonych z nowej szkoły, ba! Opisy na gg sugerowały by, że na dzień dobry w niektórych szkołach byli gimnazjaliści dostali walizkę pieniedzy i ładną kobietę w szopie pod domkiem. Moi mili, nie ściemniajcie. Nie bójcie się przyznać, że coś wam w nowej szkole nie poszło, że nie wyglądało tak złoto jak na informatorze, że poziom towarzyski nie jest taki wysoki jak w statystykach. Nie zgrywajcie zadowolonych z życia i w niebo wziętych. Postarajcie się wykrzesac z siebie to co wam nie pasuje. To zrozumiałe, większość swoich obecnych, szkolnych znajomych znacie dopiero parę godzin a niektórzy już wzbudzają w was śmiech a wasze plany lekcji są pewnie znacznie gorsze niż te dwa, trzy miesiące temu. Pewnie denerwuje was, że z waszego osiedla na zadupiu musicie iść około kilometra z buta i jechac od 10 do 50 minut tramwajem. Może niektórych wkurza tez durne zdjęcie na nowej legitymacji czy sieciówce. Nie pasuje wam, że przypadkiem trafiliście do klasy filmowej, mając umysł scisły - lub odwrotnie.
Nie widzicie miejscówek by palić papierosy, nie widzicie ładnych klas, widzicie obsrane kible, widzicie obraz źle złożonej klasy. Mordy z pięciu światów. Jeżeli na domiar złego, w klasie nie macie żadnej ładnej dupy a wasza wychowawczyni to zasuszona szyszka pracująca w tej szkole od 20 lat to w ogóle macie przewalone. Pozostanie wam zaszycie się w książkach i danie rodzicom prawdziwą radość, płynąca z nauki i dobrych ocen.
Pocieszcie się, że to tylko trzy lata…
A na koniec zdjęcie miejsca, do którego będę uczęszczał przez najbliższe trzy lata:

Miejsce mojej edukacji na najbliższe trzy lata...

* * *
Starsze wpisy »







"Lubię siebie. Jestem najlepszą rozrywką jaką mam."
Charles Bukowski
BYKOM STOP!
Spam Karma 2.3GET FIREFOX!Powered by WordPress